Skąd się bierze dyskryminacja

Osoby niepełnosprawne często spotykają się ze zjawiskiem dyskryminacji. Tak często, że traktują to jak zjawisko normalne i powszechne. Problemy z tym związane częściej omijają, niż zwalczają, a na potrzeby własnego oglądu sytuacji tworzą wytłumaczenie dla społeczeństwa. Osobniki walczące o swoje prawa są żadkością i nie zawsze są odbierane pozytywnie.

Jola Kramarz wywalczyła sobie odszkodowanie od sieci sklepów Carefour oraz "wyrazy ubolewania" za to, że nie wpuszczono jej do sklepu z psem przewodnikiem. Jednak na łamach "Pochodni" ukazał się tekst krytyczny autorstwa osoby niewidomej, której nie podoba się pomysł wchodzenia do sklepów z psem.

Do teleturnieju "Milionerzy" emitowanego w TVN nie dopuszczono niewidomej dziewczyny, pomimo że przeszła wszelkie wstępne kwalifikacje. Powód był jeden – brak wzroku. Jednak Małgorzata Pacholec – Sekretarz Generalny Polskiego Związku Niewidomych nie uważa tego za dyskryminację, a za "postawę roszczeniową". Jak można zatem walczyć z dyskryminacją, skoro jest to tak trudno definiowalne zjawisko, że osoby nią dotknięte nie potrafią jej rozpoznać?

Dlatego warto pomyśleć, skąd dyskryminacja się bierze. Moim zdaniem bierze się z pogardy – zarówno tej świadomej, jak tej nie uświadomionej. Z tej pierwszej bierze się skrajna dyskryminacja, jak na przykład rasizm i antysemityzm, ten rodzaj dyskryminacji jest jednak szczery w swojej pogardzie, choć prowadzi do szczególnie wielkich zbrodni.

Drugi rodzaj pogardy – tej nie uświadomionej – może przybierać różne postaci: lęku, nadopiekuńczości, lekceważenia i wiele innych. Jednak zawsze wynika z wewnętrznego przekonania o niższej wartości grupy społecznej, którą się dyskryminuje.

Nikt nie jest wolny od przesądów i stereotypów. One upraszczają proces pojmowania rzeczywistości i są bardzo potrzebne. Chodzi jednak o to, by stereotypy były możliwie bliskie prawdzie. I tu się zaczyna praca nad społeczeństwem – edukowanie i uświadamianie. Jednak w wypadku osób niewidomych trzeba też pokazać kilka rzeczy oczywistych, na przykład ograniczanie ich praw w stosunku do innych obywateli. Potrzebny jest głos ludzi niewidomych i to osób indywidualnych, a nie organizacji. Warto wyartykułować swoją godność, by potem usiąść ze społeczeństwem i ustalić swoje prawa na przyszłość.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: