Strona jest jak cebula

Po dłuższej przerwie zamieszczam kolejny tekst poświęcony dostępności stron internetowych. Ten będzie mocno abstrakcyjny i dlatego posłużyłem się w tytule cytatem ze Szreka.ą

Zacznijmy zatem od tego, że strona jest jak cebula – ma warstwy. Pamiętanie o tym jest kluczowe dla osiągnięcia pełnej dostępności treści i funkcjonalności serwisu. Jeżeli projektant skupi się na jednej tylko warstwie, a zapomni o innych, to całą dostępność może szlag trafić.

Przyjrzyjmy się przykładowemu serwisowi, w którym szef kazał umieścić film z wyjazdowej imprezy. Standardowo odbywa się to przez umieszczenie odtwarzacza w technologii Flash na stronie i podpięcie filmu w formacie – dajmy na to – FLV. I w ten sposób tworzą się trzy warstwy, o których dostępność trzeba zadbać:

  1. Strona internetowa w HTML lub zbliżonym języku.
  2. Aplikacja odtwarzacza w technologii Flash.
  3. Film zapisany w formacie FLV.

O każdą z tych warstw należy zadbać oddzielnie, a przy tym – w odmienny sposób. Jeżeli zapomnimy o którejkolwiek, to dostępność leży i niewiele da się już zrobić.

Warstwa pierwsza – HTML

Najprostszą sprawą jest zapewnienie dostępności HTML-a, bo wszystko jest jasno opisane w specyfikacji Web Content Accessibility Guidelines (WCAG) 2.0 wraz z odpowiednimi technikami dla języka HTML. W skrócie – należy w ciele osadzonego obiektu obcego zawrzeć opis alternatywny, na wypadek braku odpowiedniej wtyczki. Tutaj dodam, że niewidomi użytkownicy dość często świadomie nie instalują lub blokują rozszerzenia typu Flash Player lub Java, ponieważ mogą one przeszkadzać w przeglądaniu strony. Taki użytkownik zobaczy opis alternatywny i tyle musi mu wystarczyć.

Warstwa druga – Flash

Co jednak zrobić z odtwarzaczem? Technologia Flash posiada rozwiązania pozwalające na prawidłową komunikację z technologiami dostępowymi, ale kto o nich słyszał… Ten obszar to wciąż terra incognita dla niemal wszystkich, w tym także dla mnie. Nie zagłębiam się w ten obszar zupełnie świadomie, ponieważ musiałbym rozpoznać tą technologię na tym samym poziomie, co języki znaczników z W3C, a to przecież wcale nie jest jedyna obca technologia, bo wszak istnieje jeszcze Java i coraz częściej wykorzystywana technologia Silverlight. Mnogość rozwiązań sprawia, że poznanie ich wszystkich nie jest wykonalne.

Funkcjonalny odtwarzacz musi dać się sterować – uruchomić film, zatrzymać, cofnąć i posiadać inne funkcje. Jednak przyciski sterujące mogą okazać się niedostępne (co zdarza się wcale często), co neguje sens używania takiej aplikacji. Niektóre odtwarzacze mają jakieś tajemnicze opisy przycisków, co jest raczej przypadkowym osiągnięciem projektanta, niż celowym działaniem.

Poczyniwszy te przydługie zastrzeżenia napiszę coś, czym narażę się wielu projektantom stron internetowych – nie używajcie Flasha, chyba że wyłącznie do celów ornamentowych. Takie zastosowanie pozwoli na prawidłowe wyświetlenie strony nawet tym, którzy nie zaopatrzyli się w odpowiednie wtyczki. Są jeszcze inne powody, by nie umieszczać istotnych informacji w technologii Flash, a wszystkie, jakie wymyśliłem zamieszczam poniżej:

  • aplikacje napisane we Flashu zazwyczaj są niedostępne;
  • wyświetlenie aplikacji Flash wymaga zainstalowania zewnętrznych aplikacji, co znacząco zwiększa zapotrzebowanie na zasoby systemowe;
  • ze względów bezpieczeństwa nie każdy instaluje wtyczkę Flash;
  • aplikacje Flash mają wpływ na całą stronę internetową, na przykład wymuszając jej odświerzanie;
  • migające i poruszające się animacje Flash mogą poważnie utrudnić pracę z programami powiększającymi, gdy zajmą większą część ekranu.

Sporo tego, a postaram się dodawać więcej wad, jak tylko przyjdą mi do głowy lub pojawią się na stronach, które odwiedzam. Nie lubię Flasha i nie zamierzam tego ukrywać! Nie czuję jednak w sobie pasji Don Kiszota i wiem, że ta technologia jest popularna i mój artykuł tego nie zmieni. Warto jednak mieć jej wady na uwadze projektując serwis internetowy.

Warstwa trzecia – film

Wreszcie kilka słów o tym, co zrobić z samym filmem. Otóż film też ma warstwy:

  • warstwę wizualną – niedostępną dla osób niewidomych lub oglądających film na bardzo małym ekranie;
  • warstwę dźwiękową – niedostępną dla osób głuchych lub oglądających film bez dźwięku (na przykład na odtwarzaczu bez głośników lub w dużym hałasie).

Obie warstwy należy zatem uzupełnić o brakujące informacje stanowiące rodzaj opisu alternatywnego. Warstwę dźwiękową można zastąpić napisami umieszczonymi na dole ekranu (podtekst), tak jak na filmach umieszcza się listy dialogowe. Technika jest stosunkowo prosta i każdy edytor wideo posiada odpowiednie funkcje do takich celów. Przy tej okazji przypomniała mi się historia z filmem puszczanym z laptopa podczas jednego ze spotkań w większym gronie. Laptop ten miał głośniki tak słabe, że dźwięk można było usłyszeć tylko siedząc tuż przed nim, czego nie przewidział prowadzący. Sytuację uratował właśnie podtekst, który przygotowano na potrzeby osób głuchych. To jest właśnie projektowanie uniwersalne! Kto chce robić stronę dostępną w największym stopniu i nie boi się wyzwań – może dodać do filmu tłumacza języka migowego wmontowanego w główny film.

Nieco więcej pracy i pomysłowości wymaga zastąpienie warstwy wizualnej. Najdoskonalszą techniką jest w tym wypadku audiodeskrypcja, czyli nagranie opisujące to, co dzieje się na ekranie. Taką technikę coraz częściej wykorzystuje się w filmach, na przykład w Katyniu Andrzeja Wajdy wydanym na DVD. Sposób przygotowania nagrania nie jest sprawą trywialną i w tym momencie nie będę go opisywał. Kto ciekaw – niech odwiedzi strony Fundacji Audiodeskrypcja, która zajmuje się tą tematyką.

Podsumowanie

Tak więc strony mają warstwy jak cebula… Może zatem warto pozbyć się przynajmniej jednej z nich. Jedyna rozsądna propozycja – jak łatwo się domyślić – to usunięcie Flasha. Zamiast niego proponuję zwykłe podlinkowanie pliku wideo w jakimś popularnym formacie i z powszechnymi kodekami. A niedługo może doczekamy się nowej specyfikacji HTML 5, która wreszcie będzie zawierać odpowiednie znaczniki do osadzania plików lub strumieni audiowideo i problem sam zniknie. Ale na to musimy jeszcze trochę poczekać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: