Miś Uszatek i okularnik Mopsik

Ostatnio oglądamy z Mają filmy z Misiem Uszatkiem. Trafiliśmy na odcinek pt. Nowy kolega, który okazał się być bajką edukacyjno-integracyjną. Jednak przesłanie jest tylko pozornie pozytywne.

Na początek fabuła: do przedszkola trafia nowy kolega Mopsik. Uszatek, Zajączek i Prosiaczek witają go z otwartymi rękoma, jedzą razem śniadanie, a potem idą się bawić na plac zabaw. Jednak kolega jest jakiś dziwnie nieśmiały: nie podchodzi do swojej szafki z samolotem, podaje Zajączkowi cukier zamiast twarożku, a na placu zabaw nie potrafi złapać piłki. Na szczęście tego dnia w przedszkolu jest lekarz, który bada Mopsika i odkrywa, że ten słabo widzi. Dobiera mu okulary, w których Mopsik początkowo wstydzi się chodzić. Potem się przełamuje i bawi się wspólnie z innymi pluszakami.

Pozornie wszystko jest w porządku – niepełnosprawność się zdarza, ale to nic nie szkodzi, bo okulary pomogą i wszystko się uda. Koledzy nie śmieją się z rowerów, a nawet trochę zazdroszczą. Jeżeli jednak przyjrzeć się bajce troszkę bliżej, to nie wszystko jest już takie ładne.

Film niesie dwie podstawowe treści:

  • niepełnosprawność da się usunąć metodami technicznymi i wyrównać do "normy";
  • istota niepełnosprawna ma się dostosować do otoczenia, a nie otoczenie do istoty niepełnosprawnej.

Pierwsza jest bardzo silnie ugruntowana w świadomości społecznej – jak ktoś słabo widzi, to niech założy okulary i problem zniknie. Tymczasem w wielu wypadkach problem nie znika, bo żadne pomoce techniczne nie mogą pomóc. Z punktu widzenia definicji niepełnosprawności Mopsik w ogóle nie zostałby uznany za osobnika niepełnosprawnego. Bajka opisuje zatem tą najprostszą sytuację, która właściwie nie dotyczy osób niepełnosprawnych.

Druga myśl jest chyba jeszcze bardziej niebezpieczna, ponieważ w bajce nie przewidziano w ogóle sytuacji, że okulary mogą nie pomóc. Co wtedy? Odpowiedzi nie znajdziemy, bo w czasie, gdy ta bajka powstawała Mopsiki trafiały do ośrodków specjalnych.

Zapewne wielu czytelników uzna, że cuduję i doszukuję się jakiś treści podskórnych w prostej opowieści o tym, że trzeba nosić okulary, a inni nie powinni się z tego śmiać. To może być przeczulenie, ale zbyt często spotykam na ulicy ludzi, którzy pytają "czy nic się z tym nie da zrobić?" Zupełnie tak, jakbym sobie życzył utraty wzroku i nie szukał ratunku w medycynie. Szukałem, a jakże, ale nie znalazłem i musiałem sobie poradzić bez widzenia. Ale może właśnie dlatego jestem wyczulony na takie przekazy.

Dzieci są bardzo szczere i otwarte. Przyjmują każdego i wszystko lub odrzucają – wedle aktualnego humoru lub wzorców. Na humor wpływu nie mamy, ale na wzorce zachowań – owszem. Trzeba je kształtować od najmłodszych lat, bo – jak mnie poinformowała Ewa – 50 procent połączeń mózgowych powstaje do 5 roku życia, a kolejne 30 procent – do ósmego. To, co im przekażemy w tym wieku, będzie rzutowało na ich poglądy w życiu dorosłym. Kto ma dzieci, ten wie – one są odbiciem rodziców.

Reklamy

One Response to Miś Uszatek i okularnik Mopsik

  1. Domra says:

    istota niepełnosprawna ma się dostosować do otoczenia, a nie otoczenie do istoty niepełnosprawnej.

    Nie widzę niczego niebezpiecznego w tym stwierdzeniu po dodaniu poprawki „bezpiecznego otoczenia”. Jako przykład może mniej przekonujący. Wielu niewidomych pomimo bardzo nieestetycznego wyglądu oczu nie chce nosić okularów, twierdząc, że oni już tacy są i to otoczenie powinno ich zaakceptować z dobrodziejstwem blindyzmów i bielmem na oczach. Mają prawo być sobą, ale czy za wszelką cenę nie licząc sie z odczuciami innych? Sądzę, że należy dążyc do oswojenia otoczenia a nie dostosowania na siłę do nas niepełnosprawnych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: