Panie pośle Piechota – Pan się myli

Na stronach portalu Integracji odnalazłem dzisiaj ciekawy tekst autorstwa posła Sławomira Piechoty (PO) na temat dostępności głosowania dla osób niepełnosprawnych. Ciekawy, bo kompleksowy. Jednak są tam też informacje błędne, które mogą wpłynąć na osąd czytelników.

Pan Piechota – sam będąc osobą niepełnosprawną – dostrzega problemy tej grupy społecznej. Dostęp do głosowania jest jednym z ważniejszych i dlatego poszukuje jego rozwiązań. Na podlinkowanej stronie wylicza instrumenty, jakie można wykorzystać, ale muszę część z nich skomentować

1. Możliwość ustanowienia pełnomocnika, który głosowałby bez obecności uprawnionego wyborcy, ale w jego imieniu i według jego instrukcji. Rozwiązanie takie wprowadzone do ordynacji do Parlamentu Europejskiego zostało zakwestionowane przez prezydenta Kaczyńskiego, który ustawę skierował do Trybunału Konstytucyjnego. Wyrok Trybunału z 28 października 2009 r. jednoznacznie rozstrzygnął, że taki sposób głosowania jest dopuszczalny i zgodny z Konstytucją RP, jak też powszechnie stosowany w wielu krajach Europy i świata (np. w Wielkiej Brytanii od ponad 90 lat; ponadto we Francji, Holandii i Kanadzie). Po wyroku Trybunału już bez żadnych sporów Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą w Polsce głosowanie przez pełnomocnika.

Bariery demokracji

Panie pośle – Trybunał Konstytucyjny nie badał w ogóle konstytucyjności instytucji pełnomocnika wyborczego. Opisałem to już wcześniej w tekscie Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie wyborów do Parlamentu Europejskiego. Moje wątpliwości potwierdzili prawnicy z Uniwersytetu Łódzkiego, którzy na ten temat mówili podczas konferencji 17 listopada.

Dalej zaś o szablonach wyborczych:

6. Szablony przykładane do kart wyborczych – alternatywne wobec możliwości samodzielnego głosowania przez osoby niewidome przy użyciu kart w brajlu. Użycie takiego szablonu wymagałoby jednak pomocy drugiej osoby, czyli nie byłoby to już głosowanie całkowicie samodzielne.

Nie wiem, skąd pan Piechota powziął taką wiedzę. Metodę głosowania w sposób samodzielny wymyśliliśmy (czerpiąc z innych krajów) i przetestowaliśmy. Działa. Szkoda, że jak zwykle, nie zasięgnął Pan informacji u źródła. Tym bardziej, że dalej też szermuje Pan tym samym fałszywym argumentem:

7. Wybierając metodę głosowania dla osób niewidomych pomiędzy kartami w alfabecie Braille’a szablonami, należy rozważyć także kwestię racjonalności wydatkowania pieniędzy na koszty wyborów. Jak się szacuje, trzeba by wykonać nie więcej niż 8 tys. kart w alfabecie Braille’a (wg informacji PZN – w Polsce spośród 200 tys. osób całkowicie niewidomych ok. 8 proc., czyli ok. 16 tys. osób, posługuje się alfabetem Braille’a. Przyjmując, że udział w wyborach weźmie połowa spośród uprawnionych osób niewidomych – konieczne będzie przygotowanie maksymalnie 8 tys. kart, i to w tych komisjach, do których wcześniej zgłoszą się uprawnione osoby niewidome. Szablony natomiast wymagałyby przygotowania dla wszystkich obwodowych komisji (by je zapewnić wszędzie, gdzie może się pojawić osoba niewidoma), czyli w liczbie ponad 25 tys., a przy tym nie dają możliwości całkowicie osobistego (samodzielnego) głosowania, gdyż ich użycie wymaga pomocy innej osoby. Od strony technicznej – zwłaszcza w wyborach, gdzie jest duża liczba kandydatów – łatwiejsze jest wykonanie kart w alfabecie Braille’a niż szablonów;

Znajdujemy tu kolejne ciekawe tezy, których źródła nie potrafię dociec… Na przykład dlaczego karty w brajlu trzeba dostarczyć tylko w konkretne miejsca, a szablony wszędzie? Na czym polega różnica w tym obszarze pomiędzy tymi dwoma instrumentami.

Racjonalność wydatków to kolejny wytrych propagandowy, którym posługują się ci, którzy nie chcą równych praw dla wszystkich. Pominąwszy już fakt, że prawa obywatelskie nie mają ceny, to czy ktoś policzył koszty związane z produkcją kart i szablonów? Otóż szablon jest uniwersalny, to znaczy ma pasować do każdej karty wyborczej, a karta w brajlu jest każda (lub może być) inna, bo różne listy są w różnych obwodach wyborczych. Poza tym szablon produkuje się masowo, a nie na indywidualne potrzeby. Dlatego – nawet przyjmując dziwną arytmetykę posła Piechoty – 8000 kart w brajlu będzie droższe niż 25600 szablonów do głosowania. Cytowane powyżej zdanie może świadczyć albo o braku wiedzy, albo też o tym, że ktoś chciał wprowadzić Pana w błąd. Może po to, by zarobić na produkcji kart do głosowania w brajlu.

Nie będę dalej się znęcał nad artykułem, bo jest jednak dość ważny i całościowy. Wspomnę jedynie, że ja jednak propagowałbym ideę dostępności wszystkich lokali wyborczych, a nie tylko wybranych. Może to zmusiłoby wreszcie samorządy do przestrzegania prawa budowlanego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: