Kazimiera Szczuka vs Magdalena Buczek

za dziesięć dni dowiemy się, czy ludzie niepełnosprawni są równi wobec prawa. Może się okazać, że są równiejsi.

Chodzi oczywiście o słynną sprawę półmilionowej kary nałożonej przez KRRiT na Polsat w czasie, gdy jej szefową była pani Kruk. Pani Kruk ma swoje poglądy i potrafiła wykorzystać okazję, by dokopać feministce, która obraziła Radio Maryja. Jednak w tym wszystkim chodzi też o coś innego – czy można parodiować osoby niepełnosprawne. Bo Magdalena Buczek jest osobą niepełnosprawną.

Sprawa wydaje się prosta – każdy jest równy i należy go traktować w takiej sytuacji tak samo. Jednak nie w Polsce, bo tutaj można z niepełnosprawności uczynić oręż polityczny. Gdyby pani Buczek nie jeździła na wózku inwalidzkim, to o wiele trudniej byłoby nałożyć karę na Polsat (a pośrednio na Kazimierę Szczukę), a i obrońców tej decyzji byłoby mniej. Trzeba też dodać, że pani Szczuka kpiła z osoby niepełnosprawnej, a nie z niepełnosprawności. To nie jest to samo.

Sama Kazimiera Szczuka na wiadomość o niepełnosprawności pani Buczek zareagowała typowo – przeprosiła, że nie wiedziała o jej niepełnosprawności. Tylko, czy teraz głos pani Buczek jest mniej śmieszny, niż wcześniej? Z całą pewnością – przecież osoba niepełnosprawna nie może być śmieszna. Ma być za to smutna, uduchowiona, godna politowania i pochylenia się.

W tym momencie przypomnę doskonałą amerykańską komedię "Nic nie widziałem, nic nie słyszałem", której głównymi bohaterami byli niewidomy i głuchy. Komedia jest arcyśmieszna, a niepełnosprawność jest tak samo dobrym materiałem do żartów, jak każdy inny. Do takiego spojrzenia należy jednak dojrzeć, na co w Polsce jeszcze poczekamy sporo lat. U nas jest "Człowiek bez barier", "Zaczarowana piosenka" i pielgrzymki niepełnosprawnych na Jasną Górę. Zaścianek i siermięga.

Człowiek niepełnosprawny może być śmieszny, tak jak każdy inny. Będąc osobą publiczną podlega ocenie publicznej. Nie da się z niepełnosprawności uczynić osłony przed wszystkim i pod nią żyć we własnym świecie. To znaczy można, tylko nie warto. Jeżeli sąd uzna, że nie można się śmiać z osoby niepełnosprawnej tylko dlatego, że jest niepełnosprawna, to będzie oznaczało wyrzucenie ludzi niepełnosprawnych poza nawias społeczeństwa. Bo dalej ciągnąc taki rodzaj myślenia nie będzie można sądzić za przestępstwa, wyrzucać z pracy (są ludzie, którzy myślą, że tak jest!), pozywać do sądu. To będzie oznaczać, że są ludzie, którzy mogą kraść, pić w pracy i publicznie obrażać innych, bo są bezkarni.

Ciekawi mnie też, co o całym tym zamieszaniu sądzi pani Buczek. Z pewnością jest urażona kpinami pani Szczuki, ale mam nadzieję, że jako MB, a osoba niepełnosprawna.

One Response to Kazimiera Szczuka vs Magdalena Buczek

  1. Leszek Górski pisze:

    Mam dokładnie takie samo zdanie (jak Jacek Zadrożny)na temat tego konkretnego zdarzenia, a także „klimatu” w III RP, państwa, które niestety tylko z nazwy jest państwem świeckim. Całkiem poważnie myślę o przeprowadzce do Czech. Dla mnie to raptem tylko kilkadziesiąt kilometrów, a kraj zupełnie inny, normalny. Pozdrawiam panię Kazimierę.
    L.G.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: