Dyskusja o parytetach

Dzisiaj w Sejmie ma się odbyć debata nad obywatelskim projektem ustawy o parytetach. Wnioskodawcy chcą, by na listach wyborczych kobiet było co najmniej tyle samo, co mężczyzn. Przyjrzyjmy się zatem parytetowi, który w Polsce już obowiązuje.

Przyznaję, że moje poglądy na dyskryminację skłaniają mnie w kierunku opisywanych parytetów, ale jednocześnie budzą moje wątpliwości. Wątpliwości biorą się z dwóch źródeł: obserwacji polskiego życia politycznego i istniejącego już, a nie działającego parytetu, o którym za chwilę. Obserwacje życia politycznego pokazują, że kobiety wprowadzane do polityki nie reprezentują wyższego poziomu, niż mężczyźni, a często wręcz wzbudzają obrzydzenie. Kulmina cja tego procesu miała miejsce w poprzedniej kadencji, gdzie powszechnym zjawiskiem było upychanie na poselskich stołkach żon, sióstr i córek – niezależnie od ich predyspozycji intelektualnych, politycznych i moralnych. Wprowadzenie parytetów może znacząco pogłębić to zjawisko, bo każdy polityk będzie wolał kogoś z rodziny, kto już przez osmozę przesiąkł polityką i odpowiednimi poglądami, niż kogoś zupełnie nieznanego. A jeżeli tych kandydatek nie stanie, to dobierze się z łapanki.

Słuchając argumentów zwolenników parytetów dostrzegam przekonanie, że budowanie list uwzględniających parytety politycy zastanowią się nad problemem dyskryminacji kobiet w polityce. Może mają rację, aczkolwiek to zastanowienie może być krótkie i obarczone dużą irytacją spowodowaną ingerencją w kształt list kandydatów. To może odnieść odwrotny skutek od zamierzonego i wprowadzić niechęć, lub wręcz wrogość w stosunku do kobiet, które nagle stają się problemem i konkurencją na listach. Może zatem powstać konflikt społeczny w miejscu, gdzie go kiedyś nie było, co jednak może być korzystne dla organizacji feministycznych.

W Polsce wprowadzono już kiedyś parytet, który nadal obowiązuje, a mianowicie obowiązkowy wskaźnik zatrudnienia osób niepełnosprawnych. Pracodawca zatrudniający przynajmniej 25 pracowników ma obowiązek zatrudnić przynajmniej 6% osób niepełnosprawnych. Jeżeli tego nie robi – zobowiązany jest do wpłat na PFRON dosyć dużych sum. To rozwiązanie nie działa. Gdyby działało, to PFRON już dawno by zbankrutował. Pracodawcy wolą płacić kary, niż zatrudniać osoby niepełnosprawne. Po części winę za to ponosi konstrukcja tego przepisu, który sugeruje głównie funkcję finansową. Pracodawcy już dawno uznali go za formę parapodatku i płacą tak, jak inne daniny.

Podobny mechanizm może pojawić się w wypadku parytetów na listach wyborczych. Jedną z ciekawszych zasad, jakie poznałem na studiach była ta mówiąca, że wskaźnik, który jest celem do osiągnięcia, przestaje być dobrym wskaźnikiem. Politycy tworząc listy wyborcze będą musieli spełnić odpowiedni wskaźnik obecności kobiet: 50% lub 30% jak proponują politycy PO. Wskaźnik jednak obowiązuje tylko na listach, więc łatwo przewidzieć, jakie pojawią się mechanizmy: podstawianie figurantek, sekowanie w kampanii wyborczej, a nawet próby dyskredytowania kandydatek. Dyskryminacja bierna (o ile istnieje) może zamienić się w aktywną. Polityk postawiony pod ścianą może stać się agresywny.

Nie wierzę w edukacyjny charakter tej propozycji. Edukacja wymaga czasu i uwagi edukowanego, a tu takiego elementu nie ma. Być może już powstają strategie konstruowania list wyborczych, by zachować status quo. Akcje afirmatywne oparte o ustawy i owskaźnikowane tracą swój sens, bo zaczyna w nich brakować rozumienia i przekonania, a zaczyna dominować kalkulacja. A zupełnie na koniec – klęska w poprzednich wyborach Partii Kobiet świadczy, że kobiety wcale nie są dobrze widziane w polityce, nawet przez inne kobiety. Feministki często o tym zapominają.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: