Głuchoślepota – nowa kategoria niepełnosprawności

Wczoraj uczestniczyłem w posiedzeniu sejmowej podkomisji ds osób niepełnosprawnych. W programie były dwa punkty: sytuacja pracodawców zatrudniających osoby niewidome oraz propozycja wprowadzenia nowej kategorii niepełnosprawności – głuchoślepoty.

O pierwszym punkcie nie będę się rozpisywał, bo można go streścić krótko – jest nam źle i dajcie nam więcej pieniędzy. Nie różni się to specjalnie od innych wystąpień organizacji pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne (czytaj – zakładów pracy chronionej), jak na przykład POPON i KIGR. Jednak drugi punkt był dość interesujący i pozwalam sobie go przedstawić nieco bliżej.

Sytuację prawną i orzeczniczą prezentował prof. Bogdan Szczepankowski w imieniu Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym, którego przedstawiciele byli obecni na sali posiedzeń. Sprawnie nakreślił powody, dla których należy uznać głuchoślepotę za odrębny rodzaj niepełnosprawności i wpisać ją na listę w rozporządzeniu Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej.

Jednym z koronnych argumentów jest fakt, że połączona niepełnosprawność słuchu i wzroku jest czymś znacznie bardziej ograniczającym, niż te dwie niepełnosprawności rozpatrywane odrębnie. Osoba niewidoma kompensuje brak wzroku słuchem, a głucha – wzrokiem. Jeżeli brak jest obu tych zmysłów, to kompensacja nie występuje. Jest to bardzo celne stwierdzenie, które do tej pory jakoś nie przyszło mi do głowy.

Obecny system orzekania o niepełnosprawności nie przewiduje głuchoślepoty jak odrębnej niepełnosprawności, więc osoba nią dotknięta może być orzeczona jako głucha lub niewidoma. Co prawda w orzeczeniu można dopisać drugi, a nawet trzeci rodzaj niepełnosprawności, lecz dominujący jest jeden. Z tego zaś wynikają różne komplikacje, ponieważ rodzaj orzeczenia często determinuje rodzaj udzielonego wsparcia. Programy przewidziane dla osób głuchych mogą nie być dostępne dla osób głuchoniewidomych z orzeczeniem o głuchocie i odwrotnie. Prof. Szczepankowski przekonywał zresztą, że te rodzaje wsparcia znacząco różnią się od tych przewidzianych dla ludzi niewidomych lub głuchych, na przykład ze względu na możliwości komunikacyjne.

Na koniec warto opisać jeszcze jedno, dosyć absurdalne – zjawisko związane z orzekaniem o niepełnosprawności. Osoba jednocześnie niedosłysząca i niedowidząca nie może otrzymać orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności, choć zdecydowanie tak powinno się stać ze względu na niemożność kompensowania zmysłowego. To jest luka w przepisach, którą można wypełnić stosunkowo prostym zabiegiem – dopisaniem głuchoślepoty do listy rodzajów niepełnosprawności wraz z wytycznymi dla orzeczników. Wydaje się to być dość proste i obecna na posiedzeniu Alina Wojtowicz-Pomierna – dyrektor Biura Pełnomocnika Rządu ds Osób Niepełnosprawnych zadeklarowała wsparcie w tym procesie. Trzymamy za słowo.

Pod koniec posiedzenia na salę wjechał poseł Piechota i gromkim głosem poparł wszystkie postulaty. Ze swojej strony zaapelował o naciskanie na media, by relacjonowały paraolimpiadę na równi z olimpiadą. Wspomniał też, że właśnie zakończyli pracę nad ustawą o ułatwieniach wyborczych dla osób niepełnosprawnych, by wreszcie uruchomić proces legislacyjny. Długo na to czekaliśmy, bo projekt został złożony prawie trzy miesiące temu. Teraz czekamy na jego pojawienie się wśród druków sejmowych.

One Response to Głuchoślepota – nowa kategoria niepełnosprawności

  1. Pingback: Głuchoniewidomi.Pl » PRAWNIE GŁUCHONIEWIDOMI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: