Dziennikarz jest dobry na wszystko

Dzisiaj odnalazłem na stronach PFRON pewien komentarz rzecznika Funduszu dotyczący programu interwencyjnego emitowanego przez Polsat. Programu nie widziałem i mam kłopot z napisaniem co o tym myślę, ale postaram się wyrazić możliwie oględnie.

Z komentarza można wywnioskować następujący obraz sytuacji: klient skorzystał z jakiegoś programu PFRON na zakup sprzętu komputerowego (wygląda na "Komputer dla Homera"); po dwóch latach złożył kolejny wniosek, chociaż w zasadzie nie mógł wziąć udziału w programie przed upływem trzech lat. PFRON nie zauważył problemu i dofinansowanie przyznał. Jednak po jakimś czasie ktoś dogrzebał się i sprawa się rypła.

Ponieważ sprawa się rypła, to klient – zamiast położyć uszy po sobie – wezwał na pomoc media. Dziennikarz zrobił materiał o biednym niepełnosprawnym nad którym znęcają się urzędasy z PFRON i puścił to w TV. PFRON się wkurzył i zażądał zwrotu pieniędzy. A widzowie z pewnością się pooburzali przed telewizorami, co pozytywnie wpłynęło na proces trawienia.

Mamy zatem dowód, że w starciu indywidualnego człowieka z machiną urzędniczą wygrywa machina. Nawet jeżeli ten człowiek weźmie do pomocy dziennikarzy. Czy to źle? Tym razem prawdopodobnie PFRON ma rację, a klient to albo oszust, albo przynajmniej wyjątkowy fajtłapa. Jednak urzędnicy nie bardzo mogli się zachować inaczej, niż się zachowali – zażądali zwrotu pieniędzy. Procedury zadziałały i z tego należy się cieszyć.

Jaka jest tu rola dla mediów i dla konkretnego dziennikarza? Porządny dziennikarz powinien sprawdzić stan prawny, przejrzeć dokumenty, wysłuchać obu stron. Coś mi się jednak wydaje, że to było zbyt skomplikowane i ograniczył się do rzucenia gromów na bezduszną instytucję.

To zresztą nie pierwsza tego typu sprawa. Jakiś rok temu dwie fundacje ze znanymi twarzami wezwały media do wsparcia ich w walce o pieniądze z PFRON. Anna Dymna i ks. Isakowicz-Zalewski uznali, że są tak znani i dobrzy, że Fundusz nie może im odmówić tych marnych kilku milionów złotych na ich zbożny cel. Pisanie wniosków i budżetów jest dla maluczkich i oni są ponad to. Wydaje mi się, że PFRON się nie ugiął, ale nie mam pewności.

W całej sprawie, a nawet w obu chodzi o coś bardzo ważnego – o publiczne pieniądze. Pomimo ustawianych konkursów i dziwnych przetargów nadal wierzę, że czysta gra jest najważniejsza, a PFRON musi dbać o nasze wspólne pieniądze i ich prawidłowe wydatkowanie. Dlatego nie powinien odpuścić temu człowiekowi, choć warto rozważyć rozwiązanie łagodniejsze od nasłania komornika. Jakby nie patrzeć – złożył fałszywe oświadczenie i musi ponieść tego konsekwencje.

A może to urzędnicy Funduszu popełnili błąd przyznając dotację osobie, której się ona nie należała? Raczej nie, bo opierali się na dokumentach, jakie otrzymali w postaci wniosku i załączników. Myślenie w tym kierunku może doprowadzić do skomplikowania procedur ponad miarę i  żądania zaświadczeń, a więc uznania obywatela za podejrzanego o oszustwo. Tak prewencyjnie.

Z historii płynie jednak też dobry wniosek – ktoś monitoruje wydatkowanie pieniędzy w PFRON. Może to niezbyt duże pocieszenie, ale przecież z czegoś się trzeba cieszyć. Może kontrole wykryją więcej nieprawidłowości i do Funduszu powrócą jakieś środki. Z mojego punktu widzenia najważniejsze jest to, że prawo czasem i w niektórych sytuacjach jeszcze coś znaczy. Hmm…

Reklamy

3 Responses to Dziennikarz jest dobry na wszystko

  1. M. says:

    Rzeczywiście Fundusz się nie ugiął wtedy (Dymna – Zalewski), choć było ostro, a „wielcy społecznicy” grali naprawdę nieczysto.

  2. Jacek Zadrożny says:

    Nie jestem pewien. Trzeba byłoby przejrzeć listy rankingowe kolejnych konkursów. Może dla uspokojenia dali im tyle samo nieco później… Na razie się nie podejmuję sprawdzenia, ale postaram się pamiętać.

  3. M. says:

    Dostali w II konkursie, ale z tego co wiem, to pojęli naukę z I konkursu i byli łaskawi przygotować wniosek tak samo jak wszyscy inni. Organizacja ucząca się :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: