Drugie spojrzenie na projekt ustawy wyborczej

Jakiś czas temu pisałem, jakie to odniosłem wrażenia po przeczytaniu projektu ustawy o dostosowaniu organizacji wyborów do potrzeb osób niepełnosprawnych i teraz przyszła pora opisać drugie wrażenie (o ile taka forma gramatyczna może zaistnieć).

Jakoś tak przycichła dyskusja na temat druku sejmowego nr 2800 i są po temu powody. Przeczytałem stenogram z pierwszego czytania w Sejmie, które odbyło się 5 marca 2010 roku. Nie będę streszczał całości, bo nie warto, ale zwrócę uwagę na kilka ciekawych wypowiedzi. Kto zaś ciekawy – niech przeczyta całość i sam dochodzi do własnych wniosków.

Sprawozdawcą tej ustawy był Sławomir Piechota (poseł na wózku), a wspierał go w tym przedstawiciel PO Marek Plura (poseł na wózku). Wśród dyskutantów był także Jan Filip Libicki (Polska Plus) – takoż poseł na wózku. Tak więc wykorzystano pełne zasoby posłów na wózkach w tej dyskusji. To jest ważne, bo ich brak z jednej strony mógłby świadczyć o lekceważeniu problemu, a ich obecność wzmacnia argumentację. Choć z drugiej strony – kto przy zdrowych zmysłach politycznych przeciwstawiłby się tak doniosłej zmianie w polskim prawie.

Jednakże poseł sprawozdawca był w pewnym kłopocie, a to z powodu krytycznej oceny regulacji ze strony Biura Analiz Sejmowych. Ja krytykowałem konieczność zdobywania numeru ewidencyjnego i legitymowanie się odpowiednimi orzeczeniami, bo uważam to za zbytek biurokracji i niewłaściwe podejście do sprawy od strony fundamentalnej. Jednak BAS skrytykowało ten przepis z innego powodu, którego ja nie zauważyłem – w niektórych wyborach w Polsce mogą brać udział obcokrajowcy, którzy orzeczeń z polskiego systemu nie mają. Takie podejście nosi zatem znamiona dyskryminacji obywateli Unii Europejskiej, którzy nie są obywatelami polskimi. Poseł Piechota znalazł błyskotliwe rozwiązanie tego problemu – typowe dla całej tej ustawy – niechaj się orzekną w powiatowym zespole ds orzekania o niepełnosprawności i orzeczenia już będą mieli! Zaiste – prawdziwie uproszczona procedura.

Pare słów warto poświęcić na sposób wypowiadania się naszych przedstawicieli w parlamencie. Każdy klub otrzymał 10 minut, a koło 5 minut na wypowiedź. Nikt nie chciał zmarnować tej szansy, ale co zrobić skoro nie ma się nic do powiedzenia? Jest na to sposób i to dość prosty – należy obszernie streścić tekst ustawy. To nic, że zrobił to poseł sprawozdawca, a i odpowiedni druk dotarł na czas do każdego posła. Każde 10 minut jest święte i zmarnować ich nie wolno. Jest jeszcze inny sposób, ale to dla ryzykantów. Na czym polega nie będę tłumaczył, ale zapraszam do zapoznania się z wystąpieniem posła Mariana Filara (SD). Prawdziwa perełka oratorska.

Teraz na poważnie. Posłowie zgłaszali mniej lub bardziej sensowne uwagi do projektu, ale jedną z najczęściej pojawiających się wątpliwości był szybki tryb wprowadzania ustawy. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego i zalecenie Komisji Weneckiej wyraźnie zabraniają grzebania przy prawie wyborczym tuż przed wyborami. TK określa ten czas na pół roku, a Komisja Wenecka na rok. A przecież najbliższe wybory będą najprawdopodobniej już na początku października. Przedstawiciele wnioskodawcy dzielnie odpierali ten zarzut argumentując, że przecież nie zmieniają zasad głosowania ani przeliczania głosów, a jedynie techniczny sposób głosowania. Ponieważ jednak sprawa jakoś ucichła, więc pewnie raczej dali się przekonać.

Drugą poważną wątpliwość zgłosił poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski, który sugerował włączenie tych przepisów do projektowanego obecnie kodeksu wyborczego. Uwaga wydaje się ze wszech miar słuszna, bo zazwyczaj lepiej jest, gdy prawo jest spójne, a nie porozrzucane po różnych aktach prawnych. Co jednak ważniejsze – choć muszę to jeszcze sprawdzić – planowany Kodeks wyborczy ma być wolny od reglamentowania prawa wyborczego. Innymi słowy organizacja wyborów ma być zaprojektowana w sposób dostępny (uniwersalny), co jest niezwykle ważne.

Poseł Eugeniusz Kłopotek (PSL) wykazał się szczególną troską o samorządy, które wszak nie mogą zapewnić dostępnych lokali wyborczych. Wciąż bardzo irytuje mnie ten argument, bo przecież jest zupełnie fałszywy. Samorząd musi zapewnić dostępny lokal wyborczy, a nie dostosować lokal wyborczy. Różnica jest tak zasadnicza, że trudno uznać, że ktoś może jej nie dostrzegać. Jeżeli w gminie nie ma odpowiedniej liczby dostosowanych obiektów (szkół, domów kultury, ośrodków pomocy społecznej, sklepów, remiz strażackich itp.) to jest po prostu wstyd. Jesteśmy krajem europejskim, członkiem Unii Europejskiej i NATO i są gminy, gdzie osoby niepełnosprawne nie mogą po prostu wejść do obiektów użyteczności publicznej? Taką informację należy głęboko ukryć przed wszystkimi, a nie szafować nią z mównicy sejmowej.

Dalej było już tylko gorzej, bo nadszedł czas na pytania z sali. Przodowali tu posłowie opozycji i każdy chciał coś ważnego dorzucić. Tak więc należało doprecyzować tak ważne kwestie, jak to kto ma obowiązek odczytania obwieszczenia osobie niewidomej, jakie dane ma zawierać wniosek o głosowanie korespondencyjne, kto może być asystentem wyborczym i jak znaleźć organizację pozarządową w dwóch sołectwach. I tak dalej, i temu podobne . Tak zapewne może wyglądać dyskusja nad projektem ustawy, ale jakoś mi to wyglądało na zajmowanie się – przepraszam za wyrażenie – pierdołami, zamiast nad sednem sprawy. Na tym tle pozytywnie odcina się wypowiedź posłanki Beaty Mazurek (PIS), która zadała kilka ważnych i sensownych pytań, na które oczywiście nie otrzymała odpowiedzi.

W zasadzie nikt nie otrzymał satysfakcjonującej odpowiedzi. Podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Zbigniew Sosnowski wymigał się od nich dość niezręcznie, acz skutecznie. Minister Jarosław Duda zrobił to znacznie zręczniej, choć szermowanie frazesami było już trochę nużące.

Najdzielniej radził sobie poseł Piechota, choć skupił się przede wszystkim na odpieraniu zarzutów o zmianę reguł wyborczych zbyt późno. Z jego wypowiedzi warto jednak wydłubać jeszcze jedną myśl. Wydaje się, że zakopał już głęboko nadzieję na uchwalenie ustawy o wyrównywaniu szans osób niepełnosprawnych (antydyskryminacyjnej) i coraz częściej powołuje się na Konwencję NZ o prawach osób niepełnosprawnych. Mnie osobiście to cieszy, bo forsowanie tamtej niewydarzonej ustawy było niebezpieczne. Tu dodatkowo warto wytknąć, że projektu tej ustawy nie tworzyła Koalicja na rzecz Osób z Niepełnosprawnością, bo takowej wówczas jeszcze nie było. Jednak promowanie rządowej pozarządówki trwa i żadnej okazji nie można pominąć.

Reasumując – bałaganiarski i nie przemyślany sposób tworzenia tej ustawy wróży jej jak najgorzej. Zapewne podzieli losy owej ustawy antydyskryminacyjnej, której już w zasadzie nie ma. Zamiast niej jest projekt założeń (nawet nie założenia), co oznacza znaczący regres w procesie legislacyjnym. Trzeba jednak patrzeć na ręce posłom, bo gotowi wysmażyć jakąś nową papkę prawną w duchu ochrony osób niepełnosprawnych, która jest biegunowo odległa od ochrony ich praw.

One Response to Drugie spojrzenie na projekt ustawy wyborczej

  1. wiola pisze:

    i tu kolejny dowód na to jaki udział osób niepełnosprawnych w zyciu społecznym i zawodowym taki sam oddźwięk ma to przy tworzeniu ustaw broniących osób niepełnosprawnych przez posłów czyli nijaki. dodatkowo niewielki udział merytoryczny jak i liczbowy posłów niepełnosprawnych w życiu politycznym sejmu pokazuje, ze dopóki sami niepełnosprawni nie zaczną dbać sami o swój interes to nie mają co liczyć na ustawodastwo tworzone przez posłów, że będzie ono kiedykowiek i w jakikolwiek sposób broniło praw osób niepełnosprawnych. a nie zmieni się nic – dopóki sami niepełnosprawni nie zaczną brać większego udziału w normalnym życiu na codzien i mówić o swoim istnieniu i swoich potrzebach, nie oglądając sie an innych – bo nikt inny tego za nich samych nie załatwi. na co wskazuje los dwóch powyżej opisanych ustaw, ale widać tak dobrze jak jest.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: