Spotkanie, na którym chyba byłem

Miałem nie pisać o piątkowym spotkaniu zorganizowanym przez Koalicję na rzecz osób z niepełnosprawnością. Pisać nie ma specjalnie o czym, choć dotarła do mnie notatka z portalu niepelnosprawni.pl. Nazwiska, program i adres jakby się zgadzają, ale inne szczegóły sugerują, że to było jakieś inne spotkanie

Po pierwsze – ja nie byłem na spotkaniu członków Koalicji, tylko zorganizowanym przez Koalicję. Różnica może i niewielka, ale dla mnie bardzo istotna. Tym bardziej, że na początku Piotr Pawłowski przywitał "członków i sympatyków", (a więc nie mnie) i nakazał przedstawienie się oraz deklarację. Deklaracja miała brzmieć "jestem członkiem Koalicji" lub "jeszcze nie jestem członkiem Koalicji".

Po drugie – w odróżnieniu od autora notatki, ja nie dowiedziałem się jakie są plany rządu wobec osób niepełnosprawnych. Za to przez ponad godzinę dyrektor Kosiński mówił, czego do tej pory nie zrobiono. Nie zrobiono założeń do ustawy o wyrównywaniu szans osób niepełnosprawnych – zwanej żartobliwie "wyrównywarką". Nie zrobiono ustawy o języku migowym – zwanej żartobliwie "migawką" (o ile mnie pamięć nie myli). Wyrzucono dostosowanie wyborów, bo będzie w Kodeksie wyborczym. Nie wiadomo za to co się dzieje z projektem ustawy o dostosowaniu organizacji wyborów do potrzeb osób niepełnosprawnych, czyli drukiem sejmowym nr 2800. Wyrzucono takoż dostosowanie transportu kolejowego, bo będzie implementacja dyrektywy unijnej.

Wreszcie po trzecie – nie dowiedziałem się niczego o pomysłach na system rehabilitacji w Polsce jakie ponoć ma rząd. Wydaje się, że obecnie BON martwi się wyłącznie o płynność finansową PFRON, a nie o rehabilitację. Może zatem przyszedł czas na jego likwidację. Pozycja budżetowa pod nazwą "dofinansowanie do wynagrodzeń osób niepełnosprawnych" może być właściwie dowolnie duża. Inne zadania zlecić samorządom gminnym, powiatowym i wojewódzkim, a programy ogólnopolskie zostawić w Biurze Pełnomocnika Rządu ds Osób Niepełnosprawnych, a instrumenty aktywizacji zawodowej finansować z Funduszu Pracy. I problem się sam rozwiąże.

Dobre były pulpeciki w sosie curry z ryżem oraz prezentacja Luka Zelderloo. Generalnie nie lubię, jak się mną manipuluje i od razu się najeżam.

3 Responses to Spotkanie, na którym chyba byłem

  1. M. pisze:

    no muszę to napisać
    kocham Pana miłością pierwszą i czystą :)

  2. Jacek Zadrożny pisze:

    Eee… Jakby co, to jestem żonaty i dzieciaty :-) Ale ta deklaracja jest bardzo miła

  3. M. pisze:

    powiedziałam, że czystą! :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: