Ruchy Browna a ustawa o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych

Człowiek wyjedzie na trzy tygodnie nad morze, a tu od razu rewolucyjne zmiany. Pojawia się „poselski” projekt zmian w ustawie o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, który musi być uchwalony jak najszybciej. Rewolucje jednak mają zapisany w sobie chaos i tutaj też go odnajdziemy. Właściwie wycofuję się – znajdziemy chaos bez rewolucji.

Projekt jest niby poselski, ale to tylko dlatego żeby było szybciej. Projekt rządowy musiałby przejść długą i żmudną procedurę konsultacyjną podzieloną na etapy (projekt założeń, założenia, projekt), a czasu nie ma. Warto więc skorzystać z usłużnych posłów, którzy przegłosują wszystko, co przyjdzie z rządu i jeszcze przypiszą sobie zasługę ustawodawców, co podwyższy ich lawrank.

Sam projekt jest – jak należało oczekiwać – bardzo słaby. Jego głównym celem jest ratowanie sytuacji finansowej PFRONu i właściwie nic więcej. Na dodatek nawet zmiany w tym obszarze są niekonsekwentne, bez jakiejkolwiek wizji systemu, który miałby być ze środków Funduszu finansowany. Ot po prostu cięcia w kosztach, jak w przeciętnym przedsiębiorstwie, które ma kłopoty finansowe. Tu utniemy, tam przytniemy, ówdzie uszczelnimy coby kaski starczyło na przyszły rok. A w przyszłym roku się zobaczy.

W przyszłym roku będzie tak samo – zrobi się jakąś kolejną łatę naszytą na poprzednie łaty, chociaż ustawa i tak wygląda już jak płaszcz bezdomnego. Dużo pieniędzy się w ten sposób nie zaoszczędzi, a tendencja jest taka, że system nie może być wydolny. Coraz więcej osób niepełnosprawnych pracuje i coraz mniej pracodawców nie dokonuje wpłat na PFRON. A ustawodawcy miotają się jak pyłki w wodzie – w sposób ciągły i chaotyczny. Takie ruchy nazywamy ruchami Browna.

Pyłki lub inne cząsteczki poruszają się chaotycznie w płynach lub gazach, ponieważ wpływają na nie cząsteczki tych płynów lub gazów. Te cząsteczki też tak się poruszają, ale tego nie widać. Widać tylko ich wpływ na pyłki. Na polityków też oddziałują pewne niewidzialne cząsteczki, a my możemy obserwować tylko efekt tych oddziaływań. Patrząc jednak uważniej w okular mikroskopu możemy dostrzec tam POPON, zakłady pracy chronionej, samorządy i organizacje pozarządowe, a także potężne cząstki w postaci Unii Europejskiej i posła Piechoty. I ci biedni prawodawcy – poddani ciśnieniu – co chwila zmieniają kierunek poruszania się, by wpaść na kolejną cząstkę, która ich odbije w zupełnie innym kierunku.

Nowy projekt przynosi ciekawe pomysły ilustrujące ten chaos. Otóż PFRON ma mieć przywróconą osobowość prawną. Osobowość, której jeszcze nie stracił, bo miało się to zdarzyć w 2012 roku. Rok temu ustawa odebrała osobowość, a w tym roku ma przywrócić. Czyż to nie piękna ilustracja ruchów Browna? Co było tutaj największą cząsteczką, która miała moc zmienienia kierunku zmian o 180 stopni?

Projekt zmniejsza także dofinansowania do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych (to ten program oszczędnościowy), ale nadal dofinansowania dla zakładów pracy chronionej są znacząco wyższe, niż dla pracodawców otwartego rynku pracy. A przecież zrównanie miało nastąpić już półtora roku temu. Tutaj siłą odpychającą jest POPON i inne organizacje zrzeszające zakłady pracy chronionej wspierane przez posłów, którzy w takich miejscach pracowali lub nadal pracują. Dziwić można się jedynie, skąd w ogóle wziął się pomysł zrównania dofinansowań… Może te kilka lat temu posłowie i ministrowie mieli jeszcze ideały, które teraz zostały zamienione na pragmatyzm i intelektualne lenistwo.

Ruchy Browna są w polityce czymś oczywistym i czasem to oddziaływanie nazywa się lobbingiem. Jedne cząstki oddziałują silniej, niż inne i to one nadają podstawowy kierunek zmian. Jednak problemem podstawowym jest to, że w tym wszystkim nie ma wizji celu, do którego zmiany mają doprowadzić. Byle przetrwać do następnego roku budżetowego. W tej sytuacji jaśniejsze stają się zachowania niektórych ważnych urzędników rządowych, którzy postanowili nie robić nic. Przecież i tak ruchy Browna są chaotyczne i nie da się z nimi walczyć. Nie ma potrzeby ukierunkowywać ich – dajmy na to – na integrację, bo cząstki szkół specjalnych i zakładów pracy chronionej mają silniejsze oddziaływanie. Smutna to konstatacja, bo oznacza konieczność poczekania na kolejny rząd, który na fali euforii zwycięstwa pozwoli sobie na zaprojektowanie czegoś nowego. Ta ekipa już nie jest do tego zdolna.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: