Pierwsze czytanie nowelizacji ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych

Dzisiaj o 13.20 rozpoczęło się pierwsze czytanie ratunkowej ustawy nowelizującej ustawę o rehabilitacji. Ponownie jestem pod wrażeniem niewiedzy naszych posłów w temacie, w którym publicznie zabierają głos. Pokrytykuję na koniec, a na początek krótkie sprawozdanie z przebiegu.

Projekt sprawozdawał poseł Marek Plura (PO) i wywiązał się z zadania stosunkowo dobrze. Opisał nowelizację, a nawet wspomniał na koniec o przywróceniu osobowości prawnej PFRON i spokojnie oddał głos innym posłom. Dalej było już dużo gorzej.

Posłanka Platformy Obywatelskiej streściła jedynie treść projektu, co jest praktyką częstą, gdy nie ma się nic do powiedzenia. Potem opozycja zaczęła brylować i rozpoczęła krytykę rządu w pierwszej, a projektu w drugiej kolejności. Zarówno Zbysław Owczarski (PiS), jak i Tadeusz Tomaszewski (SLD) kpili z rządu, że miało nie być kryzysu, a jest. Dopiero poseł PSL objaśnił mechanizm problemów finansowych PFRON, że wynikają one nie z kryzysu, a raczej z sukcesu osiągniętego przez ten rząd. Poseł PiS w zasadzie zanegował wszystkie zmiany w ustawie (co jest nawet zrozumiałe) i popełnił pewien lapsus, który jednak wiele mówi o jego prawdziwych poglądach. Otóż rozwodząc się nad zmianami w artykule 15 (czas pracy osób niepełnosprawnych) użył sformułowania "prawo do ośmiogodzinnego czasu pracy", które pracownik może uzyskać. A zatem normalny czas pracy jest uprawnieniem, które można uzyskać, a nie odwrotnie, jak chcą związki zawodowe.

Poseł SLD skupił się bardziej na braku analiz i konflikcie, który pojawia się pomiędzy pracodawcami a organizacjami pozarządowymi. I jest to oczywiście prawda, a w wypadku tej nowelizacji było to szczególnie widoczne. Z wypowiedzi posłów zadających pytania (było ich ponad 20) widać było z jednej strony zabieganie organizacji pracodawców z rynku segregacyjnego, a z drugiej – organizacji pozarządowych zmobilizowanych przez Krystynę Mrugalską z Polskiego Forum Osób Niepełnosprawnych. Kto tym razem przeważył w tym przeciąganiu liny? Chyba po raz pierwszy organizacje pozarządowe.

Po wypowiedziach w imieniu klubów był czas na zadawanie pytań. Jest to dla mnie zawsze okazja do kiwania z politowaniem głową, irytacji lub wirtualnego poklepywania po ramieniu. Na to ostatnie zasłużyli sobie u mnie jedynie Jan Filip Libicki i Kazimierz Gwiazdowski, a na pierwsze i drugie – właściwie wszyscy pozostali. Niektórzy wykazali się taką ignorancją tematu, że po prostu wprawili mnie w zupełnie nowy stan – zażenowanie. Ciągle się jednak rozwijam, więc i to mnie czegoś nauczy.

Na pytania odpowiadali minister Jarosław Duda i poseł Marek Plura. Ten pierwszy pewnie by wystarczył, ale trzeba było zachować pozory, że jest to projekt poselski. Minister Duda się rozwija i coraz ładniej wypowiada się na temat osób niepełnosprawnych, a czasem nawet z sensem. To dobrze, bo w końcu jest Pełnomocnikiem Rządu ds Osób Niepełnosprawnych, a nie tylko wiceministrem pracy. Wszystko zakończyło się zgodnie z oczekiwaniami – skierowaniem do sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Będę się teraz z zainteresowaniem przyglądał, co dalej. Wnioskodawcy i minister Duda zarzekają się, że nowelizacja nie spowoduje spadku zatrudnienia osób niepełnosprawnych, a bardzo się w tym mylą. Tak, jak gwałtownie wzrosła ta liczba na początku 2009 roku, tak gwałtownie spadnie na początku 2011 roku, jeżeli nowelizacja przejdzie. Bo ten gwałtowny wzrost spowodowany był w dużej mierze wciągnięciem do systemu dofinansowań emerytów. Ich wyrzucenie z systemu spowoduje zmniejszenie ich liczby w rejestrach SODiR. Bo to właśnie są główne źródła informacji. Do znudzenia słyszałem, że obecnie pracuje 250 tysięcy osób, a przecież pracuje ich dwa razy tyle. Do tej drugiej połowy jednak PFRON nie dopłaca, więc dla niego nie istnieją.

W całej dyskusji wciąż była mowa o ochranianiu zakładów pracy chronionej lub warsztatów terapii zajęciowej – w zależności od tego, kto dotarł do danego posła – POPON czy organizacje pozarządowe. I to właśnie one pożerają lwią część budżetu PFRON. Jakoś małobyło obrońców osób najaktywniejszych – przedsiębiorców. Zdaje się, że uslyszałem tylko jeden taki głos. Bo znowu trzeba zadbać o tych, co mają największą siłę przebicia i są zorganizowani. Poza ZPChami pracuje 60% osób niepełnosprawnych, ale w rozproszeniu. Ich pracodawcy zajmują się działalnością, a nie walką o budżet PFRON. Kto wystąpi w ich obronie?

Teraz czekamy na dalszy ciąg, który nastąpi bardzo szybko. Sejmowa komisja, może podkomisja, drugie czytanie i z powrotem na salę sejmową. Zapewne w kształcie zaproponowanym przez rząd… Przepraszam – przez posłów. A za rok kolejna nowelizacja. A za dwa jeszcze jedna…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: