Imperium kontratakuje!

Debata nad nowelizacją ustawy o rehabilitacji nabiera rozpędu. Akcja organizacji pozarządowych zorganizowana przez Polskie Forum Osób Niepełnosprawnych ewidentnie przyniosła skutek podczas pierwszego czytania projektu. Nic zatem dziwnego, że organizacje pracodawców osób niepełnosprawnych zareagowały i to bardzo nerwowo.

Wydaje się, że najciekawiej zrobił to POPON tworząc tekst pod tytułem Fakty i mity o zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Najciekawiej, ale wcale nie prawdziwie. Szkoda czasu na szczegółowe omawianie punkt po punkcie tych wypowiedzi, bo w większości opierają się o polemiki z niezidentyfikowanymi bliżej publikacjami prasowymi. Ja zwrócę uwagę jedynie na dwa fragmenty.

Zwracamy uwagę, że gdyby odebrać dofinansowanie dla lekkiego stopnia niepełnosprawności budżet państwa zaoszczędziłby zaledwie ok. 10 mln zł. W celu obliczenia kwoty oszczędności uzyskanych z odebrania dofinansowania do stopnia lekkiego uwzględniliśmy płacę w 2011 r. na poziomie 1663zł (jest to płaca realna). Odejmując od niej podatki oraz wszelkie składki płacone do ZUS, Urzędu Skarbowego oraz PFRON, należy stwierdzić, iż Państwo dopłaca 94,45 zł do pracownika w ZPchr oraz 26,44 zł dla pracownika z rynku otwartego. Zatem zgodnie z danymi z PFRON uwzględniając, iż niepełnosprawnych pracowników w stopniu lekkim zatrudnionych było 95 472 na chronionym i 28 316 na otwartym rynku pracy to zaoszczędzona kwota związana z likwidacją dla nich dofinansowania wyniesie właśnie ok. 10 mln zł. Wyliczenie to wskazuje bezsprzecznie, że jest to kwota śladowa, biorąc pod uwagę potrzebę dokonywania oszczędności.

Czytałem ten fragment kilka razy i nie mogę wymyślić, jak autorzy doszli do tych kwot. Jeżeli mieli tu wsparcie księgowych z zakładów pracy chronionej, to gratuluję i obawiam się afery na miarę amerykańskich. Gdyby jednak nawet przyjąć na wiarę te wyliczenia, to przecież zupełnie niezrozumiałe się staje, dlaczego niby pracodawca tracący 26 złotych dofinansowania miałby z tego powodu zwalniać pracownika. To byłoby nieracjonalne, a i ta dzika walka organizacji pracodawców jest niezrozumiała. 10 milionów podzielone na 2000 zakładów pracy oznacza 5000 złotych rocznie ubytku. Czy jest o co kopie kruszyć?

Oczywiście dworuję sobie z tych wyliczeń, bo są zupełnie kłamliwe. Obecnie zakłady pracy chronionej otrzymują dofinansowanie na każdego pracownika w stopniu lekkim w wysokości 765,6 lub 1276 złotych (w zależności od rodzaju niepełnosprawności), co oznacza rocznie 9187,2 lub 15312 złotych. Faktycznie ograniczeniem jest 75% kosztów wynagrodzenia, ale tutaj też trudno bronić pracodawców, którzy płacą pracownikom żenująco mało i jeszcze żądają pieniędzy od państwa.

Drugi fragment, do którego chcę się odnieść jest krótki:

Faktem jest to, że dofinansowanie do wynagrodzeń osób niepełnosprawnych jest formą rekompensaty za podwyższone koszty zatrudnienia.

To jest co najwyżej fakt prawny. W tym zdaniu można wyczytać, że każdy pracownik niepełnosprawny ma wydajność na poziomie 25% pełnosprawnego – niezależnie od rodzaju i stopnia niepełnosprawności czy rodzaju pracy. Czy to prawda? Chyba dla każdego myślącego człowieka jest oczywiste, że jest inaczej. Jednak ten apel nie jest nastawiony na wywołanie namysłu, ale reakcji.

Zdecydowanie mniej wyrafinowaną formę przyjęło stanowisko Ogólnopolskiej Bazy Pracodawców Osób Niepełnosprawnych, w którym możemy przeczytać między innymi:

Jako organizacja reprezentująca interesy pracodawców osób niepełnosprawnych, chcemy wyrazić swój sprzeciw wobec działań niektórych organizacji pozarządowych, które uzurpując sobie prawo do przemawiania w imieniu wszystkich osób niepełnosprawnych, dyskredytują rolę pracodawcy w procesie rehabilitacji osób niepełnosprawnych i rysują obraz przedsiębiorcy jako wyzyskiwacza nastawionego wyłącznie na czerpanie korzyści z instrumentów wsparcia zatrudnienia osób niepełnosprawnych, niewrażliwego na ludzki aspekt funkcjonowania osób z niepełnosprawnością na rynku pracy, jak również wobec tempa wprowadzanych zmian odnoszących się do tak ważnej problematyki dotyczącej licznej grupy społecznej, jaką są osoby niepełnosprawne (ok. 5 mln.) i ich pracodawcy.

A zatem są tacy, co reprezentują i tacy, co uzurpują sobie prawo do reprezentowania. Czysty podział pokazujący podział i konflikt pomiędzy dwoma grupami. Szkoda, że tak mało merytorycznie.

Wojna się zaczęła i przed nami kolejne bitwy. Będą zwycięstwa i porażki, zabici i ranni… No trochę przesadziłem, ale jakoś ten militarny ton na mnie podziałał. W każdym razie problem wreszcie się ujawnił w całej okazałości i władza musi sobie z nim poradzić. A jak sobie poradzi zobaczymy na początku przyszłego roku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: