Na co idą mandaty piratów drogowych

Wczoraj na posiedzeniu podkomisji usłyszałem ciekawą tezę, którą dzisiaj wygrzebałem także w serwisie Gazety Prawnej w wywiadzie udzielonym przez prezydenta organizacji Pracodawcy RP Andrzeja Malinowskiego. Można ją streścić w następujących słowach: wszystkie wpłaty pracodawców przekazywane na PFRON powinny trafiać do pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne. Dziwna to teza i niewiadomego pochodzenia.

Dokładniej ma to wyglądać tak: pracodawcy, którzy nie zatrudniają odpowiedniej liczby osób niepełnosprawnych mają obowiązek dokonywania wpłat na Fundusz. A zatem z tych środków powinny być finansowane miesięczne dofinansowania do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych u pracodawców, którzy takowych zatrudniają. A reszta zadań PFRON powinna być finansowana z innych źródeł, a przede wszystkim z dotacji budżetowej. Na pierwszy rzut oka wygląda to logicznie i trudno się z tym nie zgodzić. Jednak albo świadomie albo przez przeoczenie autor tej tezy zrobił bardzo poważny błąd myślowy.

Otóż autor postawił znak równości między dwoma grupami pracodawców i zrobił to tylko dlatego, że jedni i drudzy są pracodawcami. To tak, jakby postawić znak równości między ludźmi uczciwymi i złodziejami, bo jedni i drudzy są przecież ludźmi. Albo lepiej – piraci drogowi i ostrożni kierowcy są kierowcami, więc dochody z mandatów udzielanych tym pierwszym powinny być przekazywane tym drugim. Logiczne?

Ciekawe jednak, skąd bierze się taki pomysł, bo nie da się znależź śladu takiej interpretacji w ustawie o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. Co więcej – znajdziemy dowody na tezę wręcz przeciwną, to znaczy że ten rodzaj przychodó i rodzaj wydatku w ogóle nie są ze sobą skorelowane.

Przychody Funduszu zapisane są w sposób enumeratywny w art. 46 ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych i w pierwszym punkcie mamy coś takiego:

Przychodami Funduszu są:
1) wpłaty pracodawców, o których mowa w art. 21 ust. 1, art. 23, art. 24 ust. 2 oraz art. 31 ust. 3 pkt 1;

A zatem są tu wymienione w jednym punkcie:

  1. kary z tytułu niezatrudniania osób niepełnosprawnych
  2. kara z tytułu nie zorganizowania miejsca pracy dla pracownika, który stał się niepełnosprawny w trakcie zatrudnienia;
  3. część zwolnień i odpisów, do których ma prawo zakład pracy chronionej w wysokości 10%.

A zatem w jednym worku są wpłaty od pracodawców, którzy nie zatrudniają oraz tych, którzy zatrudniają osoby niepełnosprawne. Pewnie dałoby się jakoś rozdzielić te środki w sposób księgowy, ale w ustawie są jedną pozycją. Co więcej – dalej znajdujemy co następuje:

Art. 46a.
1. Fundusz otrzymuje dotacje celowe z budżetu państwa:
1) na zadanie, o którym mowa w art. 26a – w wysokości 55% środków;

A zatem jest dokładnie odwrotnie, niż twierdzi prezydent Malinowski – to właśnie do miesięcznych dofinansowań dokłada się z budżetu, a nie do zadań realizowanych przez organizacje pozarządowe i programów celowych. Jednak ta fałszywa argumentacja trafia do tych, którym nie chce się zajrzeć do ustawy. Każdy, nawet kłamliwy argument, może być użyty w obronie miliardów złotych.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: