Zagraj w nową grę przygodową

Firma NFZ Entertainment wydała nową grę przygodową dla osób o mocnych nerwach. Gra nosi groźnie brzmiący tytuł "Apteka rozpaczy" i szybko pnie się w rankingach popularności. Ta popularność bierze się z nieprzeciętnej trudności gry, a jednocześnie determinacji graczy.

Fabuła wydaje się być banalnie prosta: Gracz wciela się w Ewę, której zadaniem jest kupienie antybiotyku na receptę dla córki Mai. Brzmi niewinnie? To tylko złudzenie, bo zadanie wcale nie jest proste i przyjemne.

W aptece numer 1 czuwa zła Smoczyca w białym kitlu, która odmawia sprzedaży lekarstwa, bo na recepcie jest napisane, że ma być pojedyncze opakowanie, a ona ma tylko w podwójnych. Ewa po dzielnej walce rezygnuje i przechodzi do apteki numer 2.

Tam okrutna Czarownica odkrywa, że recepta ma złą datę i lekarstwa nie sprzeda. Podsuwa jednak podstępnie inne rozwiązanie: zakup leku zastępczego za pełną odpłatnością. Ewa nie daje się sprowokować i przechodzi do apteki numer 3.

Samotna Zielarka stara się pomóc, ale w jej sklepiku nie ma ani leku podstawowego, ani zastępnika. Ewa traci kolejkę i musi wrócić do apteki numer 2. Okazuje się jednak, że przed chwilą ktoś wykupił ostatnie opakowanie zamiennika i Ewę czeka powrót do siedliska Smoczycy.

W aptece numer 1 smoczyca zajęta była akurat pożeraniem jakiejś ofiary, więc Ewa przekradła się do sąsiedniego okienka. O radości! Szamanka bez wahania wydaje podstawowy lek w podwójnym opakowaniu i zabiera receptę. Jednak w tym momencie uszy rozdziera ryk Smoczycy: "Nie wolno!" i ewa znowu musi uciekać.

Nie będę zdradzał całej fabuły, żeby nie zepsuć innym przyjemności. Wszystko kończy się dobrze po wykonaniu kolejnych questów. Gra jest bardzo rozbudowana w alternatywne ścieżki, na przykład zdobywanie stempelka na recepcie, telefonowanie w nocy do lekarza na urlopie i wyjaśnianie tabel refundacyjnych. Dla każdego coś miłego. Jednak najważniejsza w grze jest atmosfera niesamowitości, a czasem wręcz surrealizmu zahaczającego o paranoję. Dlatego nie radzę grać w nią w nocy lub w złym nastroju, bo może się to zakończyć rozstrojem nerwowym lub histerią. Gra kosztuje 9 procent przychodu przed opodatkowaniem i należy regulować miesięczny abonament, ale z pewnością warto.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: