Jeszcze krótszy esej o postawie roszczeniowej

Skończyłem czytać Krótki esej o godności człowieka opublikowany w Pochodni i nareszcie zrozumiałem, czym jest postawa roszczeniowa. A przynajmniej wydaje mi się, że zrozumiałem.

Podlinkowany esej jest godny przeczytania i zastanowienia się. Dla mnie kluczem jest równowaga pomiędzy prawami i obowiązkami obywatela. Ta równowaga powinna być zachowana, bo jeżeli jej zabraknie, to pojawi się jedno z dwóch zjawisk: tyrania państwa lub pasożytnictwo obywateli. Jednak osób niepełnosprawnych ta zasada równowagi nie obowiązuje.

Dla mnie to jest odkrycie, choć zapewne dla innych było to jasne od dawna. Postawa roszczeniowa, na którą skarżą się ludzie kontaktujący się z osobami niepełnosprawnymi, to nie jest po prostu postawa oczekiwania na pomoc. To jest oczekiwanie na pomoc, ale bez jakiegokolwiek zobowiązania z drugiej strony. Pomoc, wsparcie, pieniądze mają być dane bezwarunkowo, tylko dlatego, że ktoś jest niepełnosprawny.

A gdzie w tym układzie społecznym jest obowiązek wobec społeczeństwa? Gdzie dążenie, by spłacić dług zaciągnięty wobec niego? Najczęściej go nie ma, bo nikt tego nie oczekuje. Jednak podświadomość działa i chociaż formalnie nikt nie oczekuje, to w tyle głowy ma poczucie jakiejś niesprawiedliwości, jakiegoś brzydkiego wykorzystania. Dajcie ulgi na przejazdy, lekką pracę, rentę, pieniądze na komputer, pierwszeństwo w kolejce! Ja jestem niepełnosprawny i mi po prostu się należy! A co w zamian? Zazwyczaj niewiele… Społeczeństwo ma poczucie zadbania o tych słabszych, gorszych, biedniejszych, ale także tej niesprawiedliwości wynikającej z braku zobowiązań.

Dlatego tak trudno publicznie postawić pytania: dlaczego niewidomi mają mieć tak duże zniżki na przejazdy i dlaczego mają pracować tylko 7 godzin? Odpowiedź jest prosta – bo są niewidomi. Tylko co z tego? Czekam na moment, gdy społeczeństwo wreszcie się wkurwi i powie: dosyć tego pasożytowania! Brać się do roboty i zarabiać na siebie. Kto podejmie obowiązki – temu pomożemy. Kto olewa społeczeństwo, zostanie przez nie olany! Czekam i czekam, ale pewnie nic z tego. Przecież za te ulgi i środki kupuje się coś najważniejszego w życiu: święty spokój, więc po co to psuć… Postawa roszczeniowa jest bowiem trwałym elementem równowagi społecznej i tak będzie jeszcze bardzo długo.

6 Responses to Jeszcze krótszy esej o postawie roszczeniowej

  1. Penelopa pisze:

    Obawiam się, że (niestety!) tylko Ty tak myślisz. Reszta niepełnosprawnego społeczeństwa pewnie głośno się oburzy.

  2. Myślę, że nie jest tak źle. Ja zawsze pokładam nadzieję w tym, że ta milcząca większość jest leniwa, a ta aktywna mniejszość coś zrobi. Mam na to przykłady z życia. Zresztą w rozmowach prywatnych wiele ludzi przyznaje mi rację, tylko głośno nikt tego nie mówi.

  3. Penelopa pisze:

    Oj, nie będą Cię lubić za Twoje słuszne zresztą poglądy, ludzie przyzwyczajeni do biernej postawy wobec życia.

  4. zabbie pisze:

    Masz świętą rację, też znam pewną osoby niepełnosprawną, której się wydaje,że wszystko jej się należy i trzeba chodzić koło niej jak służąca a ta osoba nawet nie powie słowa dziękuję,tylko wszystko krytykuje i nic się jej nie widzi.
    Dodatkowo jeszcze- słownie atakuje inne osoby, zmyśla i przekręca fakty a potem nie wiadomo czy coś takiej osobie nie odpowiedzieć, bo otoczenie krzywo by się patrzało,że ktoś prowadzi ripostę z tak „biedną” osobą. ŻAŁOSNA NASZA Polska mentalność.Pozdrawiam

  5. zyx pisze:

    Przyznam, że dawno podobnych bredni nie czytałem. W iązku z tym pytam: Czy batalię z postawą roszczeniową rozpocząłeś od siebie, zwracając państwu koszty za np. komputer lub program udźwiękawiający, za specjalistyczne pomoce naukowe, z jakich korzystałeś z pewnością podczas swojej edukacji? Czy oskarżanie całej społeczności niewidomych o jakieś niedowiedzione winy wydaje Ci się postawą godną miana człowieka kulturalnego? Uchowaj nas Boże przed samozwańczymi rzecznikami niepełnosprawnych i domorosłymi inżynierami społecznymi.

  6. Roman Roczen pisze:

    A czas sobie płynie, banalnym tik tak… Wieści z wielu źródeł dobitnie wskazują o trafności napisanych tu spostrzeżeń. We wszechobecnej walce o dostępność nie wolno zapomnieć o głównym jej celu – odpowiedzialności.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: