Seks i przemoc!

Czy ktoś jeszcze pamięta odcinek Latającego cyrku Monty Pythona pod tytułem "Tylko seks i przemoc"? A może scenę wyboru lektury szkolnej do sfilmowania z "Superprodukcji", w której Rewiński zastanawia się, czy lepsze będzie "Lalka, czyli seks & przemoc" czy "Antek, czyli seks & przemoc"? Tak mi się skojarzyło z pewną głośną norweską reklamówką zachęcającą do zatrudniania osób niewidomych.

Reklamówki są dwie, choć ta druga nie jest już tak znana. Na pierwszej niewidomy pracownik wchodzi do gabinetu szefa zabawiającego się z sekretarką i po kilku zdaniach wychodzi, nie zauważając całej sytuacji. Na drugiej – tej mniej znanej – współpracowniczka przebiera się przy swoim niewidomym koledze, który nie reaguje, bo nie widzi jej roznegliżowanych wdzięków. Ot i komunikat przekazany w reklamie – możesz przy osobie niewidomej robić wszystko, bo itak nie zauważy.

Nie podlinkuję tych materiałów, bo kto ciekaw, ten i tak je znajdzie bez trudu. Jakoś mnie zniesmacza takie podejście do problemu zatrudniania osób, które nie widzą, bo to prezentuje zupełnie spaczone proporcje. Pracodawca ma zatrudnić pracownika, bo ten nie widzi, a nie pomimo tego, że nie widzi. Zupełnie tak, jakby sednem zatrudniania było ukrywanie informacji przed ludźmi. Mogę sobie wyobrazić rodzaj pracy, gdzie brak wzroku może być cenny, na przykład niszczenie poufnych dokumentów, ale to margines rynku pracy, o którym nie warto nawet wspominać.

Kampania reklamowa Norweskiego Stowarzyszenia Niewidomych na pewno osiągnęła jeden cel – jest o niej głośno i to na całym świecie. Ciekaw jestem jednak, czy osiągnie cel podstawowy, czyli wzrost zatrudnienia osób niewidomych. A jeżeli nawet osiągnie ten cel, to nadal będę miał wątpliwości, czy ci pracownicy znaleźli pracę, bo byli dobrymi kandydatami, czy może dlatego, żeby szef się nie krępował i chodził na golasa po gabinecie. Nota bene – naiwnością jest sądzić, że osoba niewidoma jest także głupia i nie zorientuje się w sytuacjach zaprezentowanych w reklamówkach.

Teraz czekam na dalszy ciąg kampanii reklamowej oparty o drugi element receptury – przemoc. Moje propozycje to:

  1. Mąż morduje swoją żonę ostrą siekierą, a potem poleca niewidomej sprzątaczce zmyć krew z podłogi. Ta robi to bez szemrania, bo myśli, że to woda.
  2. W więzieniu katem jest niewidomy strażnik, który wykonuje wyroki bez wiedzy, że naciskając guzik przesyła prąd do krzesła elektrycznego, na którym siedzi skazaniec. Dla podkreślenia tego może jednocześnie jeść kanapkę.

Ma ktoś jeszcze fajne pomysły do podrzucenia?

Reklamy

3 Responses to Seks i przemoc!

  1. xyz says:

    Kolego, zostaw z łaski swojej środowisko niewidomych w świętym spokoju. Zatrudnij się na wolnym rynku, o którym pojęcia zielonego nie maszi przestań bredzić o niewidomych w sieci, mediach, i gdziekolwiek. Tak naprawdę będzie lepiej.

  2. Nie mam żadnego kolegi, który nazywałby się xyz. Takie fraternizowanie jest mi niemiłe. Nie przyjmuję też poleceń od anonimów – ot dla zasady.

  3. michaldebiec says:

    Jacek, olej trolla. Przyszedł naszczekać i pozostawił tylko bobka na podłodze :)

    Szok, że taka reklama wyszła ze środowiska niewidomych – może chodziło o dowcip, ale nie sądzę, by dzięki temu wzrosło zatrudnienie. Nie sądzę też, by samym niewidomym pomysł się spodobał.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: