Ostatnia szablonowa niedziela

Wczoraj, to znaczy w niedzielę, poszliśmy do kościoła, potem na krótki koncert, a wreszcie na wybory. Na koncercie usłyszeliśmy przedwojenną piosenkę "To ostatnia niedziela" i jakoś wydało mi się to odpowiednim tytułem do dzisiejszej notatki. To przecież była ostatnia szablonowa niedziela…

Był to dla mnie ważny dzień, bo był uwieńczeniem ponad dwuletnich starań o zmiany w prawie wyborczym. Wydarzyło się sporo, a nawet chyba za dużo, bo pojawił się przesyt. W rozmowie telefonicznej z pewnym dziennikarzem radiowym usłyszałem, że przecież nie można ograniczać problemów osób niepełnosprawnych tylko do dostępności wyborów. No pewnie, że nie można, więc nie ograniczam. W każdym razie dziennikarze się znudzili i tym bardziej jestem wdzięczny Wojciechowi Karpieszukowi, że był ze mną do samego końca. A przecież to właśnie jego tekst wszystko zapoczątkował.

Nakładki zafunkcjonowały i sprawdziły się. Zgłaszano co prawda incydentalne problemy z dokładnością nakładek lub z trudnością ich użycia, ale przecież to jest instrument zupełnie nowy, wprowadzany po raz pierwszy, więc trzeba obserwować, jak działa. Dla mnie temat w zasadzie się kończy i dlatego jest to ostatnia szablonowa niedziela. Mam jednak nadzieję, że w następnych wyborach nakładki będą wszędzie, a nie tylko na życzenie zgłoszone w gminie.

Wczoraj przeżyłem jednak inne zaskoczenie, nie dotyczące nakładek. Otóż mój lokal wyborczy zmienił się i to na korzyść. Do niedawna prowadziły do niego straszne schody – wąskie i skośne, a tu nagle wczoraj odkrywamy, że są porządne, proste i z barierkami na dwóch wysokościach. Mało tego – obok zamontowana platforma dla wózków! Nie wiem, czy to z powodu ciągłych odwiedzin dziennikarzy, ale wreszcie osiedlowy klub jest dostępny architektonicznie. No… Prawie dostępny, bo w drzwiach jest spory próg. Jednak postęp jest i warto to docenić.

Otaczający nas świat się zmienia i to ludzie nadają kierunek tym zmianom. Jeżeli nie będziemy sterować jego ruchem, to będzie wpadał w koleiny starego myślenia. A może się mylę i tamte koleiny już minęliśmy… Tego życzę sobie i innym w ten powyborczy poniedziałek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: