Poradnik dla przedsiębiorcy

Zainspirowany wczorajszą audycją w radiowej Trójce na temat kontroli nad pieniędzmi z PFRON postanowiłem napisać krótki poradnik dla przedsiębiorców. PFRON może być bowiem kopalnią pieniędzy dla obrotnego i odważnego przedsiębiorcy, który będzie przy okazji dobroczyńcą biednych niepełnosprawnych.

Od czego zacząć?

Przedsiębiorco, Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych służy finansowaniu działań na rzecz osób z orzeczeniami. To bardzo ważne! Z orzeczeniami, a nie niepełnosprawnych! Brak obu rąk lub całkowita ślepota nie ma żadnego znaczenia, jeżeli nie ma odpowiedniego dokumentu. Z drugiej strony – sam papier wystarcza, chociaż do pewnych celów przydałyby się odpowiednie symbole niepełnosprawności. Rocznie PFRON przekazuje pracodawcom ok. 3 miliardów złotych, więc warto coś z tego uszczknąć.

Ponieważ dotacje i ulgi są znacząco wyższe dla pracodawców zatrudniających dużo pracowników niepełnosprawnych, to warto w tą stronę skierować swoją uwagę. Takie przedsiębiorstwa, po spełnieniu drobnych dodatkowych obowiązków, mogą stać się tzw. zakładami pracy chronionej, w skrócie ZPCh. Ci przedsiębiorcy otrzymują dofinansowania o 30% wyższe niż inni, a przy tym korzystają z wielu ulg i odpisów. Taka firma musi działać i zatrudniać osoby niepełnosprawne przez pewien okres, więc korzystniej jest sobie kupić gotowy ZPCh, na przykład spółdzielnię inwalidzką.

Pierwszy problem, na jaki natknię się nowy w tej branży przedsiębiorca, to konieczność zapewnienia stałej opieki medycznej. Nie ma zmartwienia! Rozwiązania są przynajmniej dwa:

  1. Zatrudnienie kogoś z wykształceniem pielęgniarskim, przy czym oczywiście nie ma mowy, by ta osoba nudziła się w oczekiwaniu na pacjentów. Może być na przykład portierem lub sprzątaczką.
  2. Podpisanie umowy z jakąś prywatną przychodnią na bardzo korzystnych warunkach, najlepiej z taką, która jest własnością szwagra. Jeżeli zaś nie ma takich możliwości, to także z zupełnie obcą, ale pod warunkiem, że pracownicy ZPCh nie będą zawracać głowy pracownikom przychodni.

Co dalej?

Po przejściu tych drobnych trudności otwiera się przed Tobą ogrom możliwości zarabiania. Możesz zarabiać nawet nie produkując niczego lub nie świadcząc żadnych usług. To nęcące, ale wystrzegaj się tego. Odetnie Cię to od pewnych dodatkowych możliwości, o których za chwilę.

Na początek zatem dofinansowania do wynagrodzeń. PFRON wypłaca obligatoryjnie spore kwoty, sięgające nawet 2500 złotych miesięcznie na pracownika. To dużo pieniędzy, więc raczej nie powinno się ich przekazywać niepełnosprawnym pracownikom, by nie utrwalać w nich poczucia, że są coś warci. To bardzo ważne: pracownik bez poczucia własnej wartości pracuje źle, ale nie porzuci też swojego pracodawcy! Utrwalaj zatem w swoich pracownikach poczucie, że jesteś ich dobroczyńcą, a za drzwiami ZPChu czai się okrutny świat kapitalizmu, gdzie nie znajdą innej pracy. Dobrze służy temu separowanie pracowników od świata zewnętrznego także poza godzinami pracy, na przykład wspólne wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne. Turnusy należy organizować we własnych ośrodkach, najlepiej w tak atrakcyjnych miesiącach jak listopad i marzec. Dobry pracodawca powinien przy tym pomagać przygotowywać wnioski o dofinansowanie takiego turnusu ze środków samorządu. A jak się nie uda, to zawsze pozostaje jeszcze zakładowy fundusz rehabilitacji osób niepełnosprawnych.

Skoro już o nim mowa, to ZFRON jest genialnym rozwiązaniem dla obrotnego przedsiębiorcy. Może służyć jako kapitał obrotowy w chwilach słabości finansowej, co jednak jest o tyle niebezpieczne, że niezgodne z prawem. Dlatego doświadczeni przedsiębiorcy odkryli inne, bardzo ciekawe sposoby wykorzystywania tego zasobu finansowego.

ZFRON służyć ma rehabilitacji pracowników, a pojęcie rehabilitacji jest na tyle szerokie, że mieści się tu absolutnie wszystko. Można sfinansować z tego zakup garnków, telewizora lub samochodu. Jednak nie jest to zbyt efektywne rozwiązanie, więc lepiej finansować z tego zakup produktów wytwarzanych przez własny zakład. Najlepiej sprzedawać towary, które nie schodzą, bo przecież są z tego same korzyści: pracownik ma dobro materialne, choćby nawet zbędne, ale przecież za darmo; firma pozbywa się zapasów magazynowych i odzyskuje płynność finansową; ZFRON jest wydatkowany na rehabilitację, a więc zgodnie z przeznaczeniem. Do tego towar, który nie schodzi, nie ma właściwie ceny rynkowej, więc cena może być dowolna. A jeżeli nawet część jego schodzi po cenach rynkowych, to pracownicy mogą otrzymać jego wersję specjalną, w cenie – dajmy na to – dwukrotnie wyższej. To jest właśnie powód, dla którego zachęcamy, by nie rezygnować całkowicie z produkcji. Cenne środki zgromadzone w ZFRON mogą bowiem wycieknąć na zewnątrz, zamiast zasilać kasę własnej firmy.

ZFRON może także służyć wyposażaniu przedsiębiorstwa w niezbędny sprzęt. Dawanie komputerów czy telefonów pracownikom niepełnosprawnym jest nieuzasadnione, skoro mogą z nich korzystać ci prawdziwi. Warto jednak zalecić, żeby nie kupować sprzętu zbyt ciężkiego lub trudnego do przenoszenia, ponieważ w razie ewentualnej kontroli trzeba go sprawnie przemieścić na stanowiska pracy niepełnosprawnych. W ZPCh najważniejszym działem jest oczywiście księgowość i w dużym stopniu dział kadr, więc to tam przede wszystkim powinny trafiać nowe komputery, drukarki i monitory. Przy odrobinie kreatywności można ZFRON wydawać na wiele innych sposobów, przy czym koniecznie trzeba pamiętać o tworzeniu tzw. indywidualnych programów rehabilitacji. To zadanie można powierzyć odpowiednio lojalnym i uległym pracownikom niepełnosprawnym, którym bardziej leży na sercu dobro zakładu pracy, niż jakieś abstrakcyjnie pojmowane dobro społeczne.

Na koniec jeszcze jedna możliwość zarabiania na ZPChu, a mianowicie wykorzystanie mechanizmów wolnorynkowych w służbie kapitalizmu. Skoro niepełnosprawny nie może i nie chce pracować, to chętnie przyjmie za nic 200 lub 300 złotych gratyfikacji miesięcznie za podpisanie umowy o pracę. Nie musi przychodzić do pracy, bo tej dla niego i tak nie ma, a wystarczy jedynie, że raz w miesiącu podpisze odbiór 1800 złotych, a do ręki otrzyma te 300, na które się z nim umówiłeś. I znowu wszyscy są zadowoleni: niepełnosprawny ma kilkaset złotych, Ty masz dofinansowanie, a PFRON rosnące wskaźniki zatrudnienia. W ten sposób Twoja dobroczynność może rosnąć i obejmować coraz większą grupę niepełnosprawnych. Pamiętaj jednak, że ludzie są tylko ludźmi i mogą się okazać niewdzięczni i przykładowo – zażądać pełnego wynagrodzenia albo zgłosić sprawę do Państwowej Inspekcji Pracy. Aby się przed tym ustrzec należy wprowadzić system wzajemnego polecania do pracy. Dwóch poręczających ryzykuje wówczas utratę cennych kilkuset złotych, jeżeli polecony przez nich zacznie brykać.

Na zakończenie

Ten krótki poradnik nie wyczerpuje możliwości, jakie daje posiadanie zakładu pracy chronionej. Po więcej odsyłamy do organizacji pracodawców osób niepełnosprawnych, których powstało w Polsce dosyć sporo. Mogą one nie tylko udzielić cennych rad podczas organizowanych szkoleń,ale także przekonać parlamentarzystów, że są dobroczyńcami, więc należy hojniej sypnąć im pieniędzmi z PFRON. Na życzenie prezes takiej organizacji może się nawet rozpłakać podczas posiedzenia komisji sejmowej. Nie bój się też eksperymentować z ZFRONem lub dofinansowaniami. Pamiętaj, że te 3 miliardy złotych są także dla Ciebie

Oświadczenie

Wysoki Sądzie, nie sądziłem, że ktoś weźmie ten tekst na poważnie. Jest mi bardzo przykro, że doprowadziłem PFRON do bankructwa. Ubolewam nad tym i zgadzam się na wpłacenie nawiązki na PCK.

Reklamy

5 Responses to Poradnik dla przedsiębiorcy

  1. Tak, to wszystko prawda. Te sprawy były poruszane w radiowej „Trójce”. A pan rzecznik PFRON udawał, że nic o tym nie wie, bo: „przecież są kontrole” i co z tego, że zapowiedziane, prawda?

  2. mlwro says:

    Umarłam ze śmiechu. Śmiech przez łzy. A Jacek na premiera!

  3. Rabbeat says:

    Bardzo dobry komentarz do sytuacji w PFRON i zatrudnienia niepenosprawnych, bo dokładnie tak to właśnie wygląda. Sam znam firmę gdzie zbierano po 50zł na imprezę integracyjną, na którą jestem przekonany pozyskano środki z PFRON.

  4. Przemysław Jan says:

    Sytuacja znana od lat. Ale komplementarność systemu w tym ujęciu (interes wszystkich ze wskaźnikami zatrudnienia włącznie, płaczki sejmowe na życzenie;-)… moim zdaniem super przyczynek do habilitacji co najmniej.

  5. Roman says:

    Kawał dobrej, praktycznej publicystyki. Z przekonaniem zabieram się do rozpowszechniania wieści o istnieniu tego materiału.
    Osobiście przeraża mnie ta kwadraturowatość koła i pielęgnowanie i w niepełnosprawnych i w nadsprawnych przekonania, że tak właśnie jest dobrze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: